Auto w Pracy

Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image

Wystarczy powiedzieć Renault Trafic i wszystko jasne. Trudno chyba znaleźć kogoś kto ma coś wspólnego z dostawczakami i nie słyszał o Traficu. Taka popularność nie powinna dziwić. Firma Renault jest od wielu lat na polskim rynku, a pojazdy tej marki zdobyły uznanie wśród użytkowników. Tak silna pozycja jest dobra dla producenta i klientów. Popularny samochód jest łatwiej naprawić, bo sieć serwisów jest w całym kraju, a i w niezależnych warsztatach także poradzą sobie z naprawą. Problemu z częściami zamiennymi też nie będzie, również w przypadku starszych pojazdów.  Duża liczba pojazdów przekłada się z czasem na sporą ilość potencjalnych dawców części.  Wydaje się, że kupując nowy samochód nie ma to znaczenia, ale w praktyce jest inaczej.  Kiedyś zechcemy wymienić samochód i będzie to już auto używane, mniej lub bardziej leciwe.  Wtedy dla nabywcy istotną sprawą będzie dostępność części na rynku. Nowych, zamienników czy właśnie części z demontażu. Czym popularniejszy teraz model, tym łatwiej będzie go naprawić w przyszłości.

Póki co samochód jest nowy i objęty gwarancją. Dodatkowo warto rozważyć skorzystanie z oferty usług PRO+.  "Program Karta Flotowa Renault” zawiera takie elementy jak:

- pracownik BOK do Twojej dyspozycji

 - oferta handlowa z atrakcyjnymi rabatami na części zamienne i robociznę

  - przewidywalna oferta kosztów serwisu oparta na zdefiniowanym poziomie stawki za robociznę,

  - atrakcyjna oferta samochodów zastępczych

  - usługa Serwis Jockey.

Program ten trzeci raz z rzędu jest najlepszym program serwisowym ASO według plebiscytu Fleet Derby.

Wróćmy jednak do samego pojazdu. W przypadku wyboru auta użytkowego, wiemy dokładnie co potrzebujemy. Oferta Renault jest na tyle bogata, że powinniśmy znaleźć coś dla siebie. Podstawowym wariantem jest furgon w cenie 101000 PLN (netto), ale możemy zakupić samą platformę z kabiną lub wersję zmodyfikowaną. Renault przygotuje pod nasze potrzeby wywrotkę, chłodnię, furgon brygadowy czy nawet campera.

Ja wybrałem furgon, czyli zwykłego blaszaka. Taki samochód zawsze się przyda na budowie, a jak trzeba to i osobówkę może zastąpić.

Co prawda są tylko trzy fotele, ale za to ile miejsca na zakupy.

Właśnie miejsce jest najważniejsze w tego typu samochodzie. Ilość miejsca jest zależna od wersji jaką wybierzemy. Do wyboru mamy cztery warianty.

Długość od 5080 mm do 5480 mm. Wysokość samochodu mierzy od 1953 mm do 2498 mm. W zależności od kombinacji wymiarów objętość przestrzeni ładunkowej wynosi od 5,8 m³ do 8,9 m³. Jeżeli zamówimy zabudowę wewnątrz przestrzeni ładunkowej to oczywiście ograniczy to przestrzeń dla ładunku.

W moim Traficu, cała zabudowa to zabezpieczenie ścian drewnianą płytą. Nadkola także zostały zabezpieczane płytą.

Bardzo fajnie wygospodarowano tam miejsce na drobiazgi. Dużym plusem są uchwyty do mocowania ładunku, w sumie nie powinno to dziwić.

Stabilne umieszczenie przewożonych gabarytów to nie tylko wygoda i ochrona ładunku przed uszkodzeniem. Przede wszystkim bezpieczeństwo, więc dobrze, że pomyślano o tym. 

Realnie do wykorzystania mam powierzchnię 3 metry na 1,2 metra. Jeżeli nadkola nie ograniczałyby pola podłogi, to byłoby nawet 3 x 1,6 metra. W przypadku długich przedmiotów, np. belek czy rur, możemy wykorzystać przestrzeń schowka w przegrodzie pomiędzy kabiną a przestrzenią bagażową. Zawsze to kilkadziesiąt centymetrów więcej.

Drugim istotnym aspektem pojazdu użytkowego jest komfort pracy.  Należy patrzeć na to pod kątem pracy kierowcy i pracowników którzy będą korzystać z pojazdu. Kierowca i osoby dokonujące załadunek i rozładunek samochodu. Często jest to ta sama osoba. Jeżeli decydowałbym się na zabudowę warsztatową, to rozważyłbym wersję podwyższoną auta. Przy częstym korzystaniu z wnętrza auta, dobrze jest mieć swobodę ruchu. Standardowa wersja nie pozwala mi na wyprostowaną postawę.

Mnie to nie przeszkadza, bo i tak auto służy do przewozu towarów, więc liczy się łatwość załadunku, a to zapewniają duże dzielone drzwi z tyłu pojazdu i boczne przesuwki.

Przestrzeń oświetlono paskiem taśmy LED. Światła dużo, ale można byłoby to zrobić nieco estetyczniej.  

Nie można zapomnieć o kierowcy, zwłaszcza jeśli jest on jedynym operatorem pojazdu. Aktualnie wszystkie Trafiki mają dwulitrową wysokoprężną jednostkę napędową, dysponujące mocą od 110 do 170 KM.

Mój Trafic został wyposażony w automatyczną skrzynię biegów EDC. Może to dziwić w aucie typowo użytkowym, ale w praktyce faktycznie ułatwia to pracę. Skrzynia EDC występuje tylko w najmocniejszych konfiguracjach Trafica. Do dyspozycji kierowcy jest 150 lub 170 KM. Przy 170KM przekłada się to na sprinterskie osiągi. Busik od 0 do 100km/h rozpędza się w 10 sekund.  Super sprawa, ale akurat w tym segmencie nie jest to priorytetem. Dużo bardziej interesuje mnie spalanie. Tu nie zawiodłem się na dieslu. Średnia w trasie 6l/100km ucieszy każdego księgowego. Co istotne, nie trzeba specjalnego trudu aby osiągnąć taki rezultat.

Oszczędni zejdą poniżej 6 litrów. Osiągi i spalanie na najwyższym poziomie i niech ktoś mi powie, że wymyślono lepszą jednostkę napędową do busa niż diesel. Samochód oczywiście spełnia normę emisji spalin -  Euro 6 D-Full.

Przyjrzyjmy się teraz warunkom pracy kierowcy. Na pierwszy rzut oka widać różnicę w porównaniu z poprzednią wersją tego modelu. Wymieniona została cała elektronika. Duży ekran stacji multimedialnej determinuje wygląd kokpitu. W modnym stylu doklejonego tabletu, nie tylko dobrze wygląda, ale też oferuje większe możliwości od poprzednika. Duża mapa nawigacji z możliwością podglądu wskazówki kierunku jazdy pomiędzy zegarami przed kierowcą.

Kamera cofania z czujnikami ruchu przy tak dużym aucie jest niemal koniecznością. Szkoda, że zamiast wewnętrznego lusterka nie zamontowano monitora z obrazem tylnej kamery. Miałem to w nowym Kangoo i bardzo podobało mi się takie rozwiązanie.  

Kolejnym punktem wpływającym na funkcjonalność jest ilość miejsca do zagospodarowania przez kierowcę. W Traficu szczególnie podoba mi się zamykany schowek na podszybiu. Plus za umieszczenie w nim gniazda USB. Składane oparcie fotela pasażera też jest przydatnym rozwiązaniem.

Pozostaje jeszcze pozycja za kierownicą. Fotele nie ustępują komfortem przeciętnym osobówkom. Za to, zdecydowanie lepsza jest z nich widoczność, bo siedzimy znacznie wyżej niż w samochodzie osobowym. Rekompensuje to nam trudność operowania autem o większych gabarytach. W praktyce, z prowadzeniem Trafica powinien poradzić sobie każdy kierowca. Nie ma co się obawiać jego gabarytów.

Na koniec kilka słów o wyglądzie. Nowy Trafic zdecydowanie zmężniał dzięki masywnej masce z dużym grillem. Zmiany te wpisują się w styl całej gamy modelowej Renault.

Tekst i zdjęcia: Dariusz Pastor