Auto w Pracy

Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image

Tym razem sprawa jest jasna. Nie trzeba zastanawiać się nad przeznaczeniem pojazdu. Renault Express Van jest bez wątpienia pojazdem użytkowym. Nie znaczy to, że w domu taki samochód by się nie przydał. Szczególnie jeżeli mieszkamy poza miastem. Zawsze znajdzie się coś do przewiezienia.

Chociażby drzewo do kominka.

Co prawda, jeśli miałby to być samochód rodzinny, to lepiej sprawdzi się czterodrzwiowy dostawczak, bo nie tylko towar, ale i rodzinkę przewieziemy.  W przypadku samochodu dostawczego, ilość miejsc pasażerskich nie jest kluczowym parametrem.  Liczy się wykonanie zadania, a w tym przypadku interesuje nas raczej przewóz towarów niż ludzi. Ekspress Van jest dwuosobowy, za to oferuje znacznie większe możliwości przewozowe.

Express Van ma 4393 mm długości, ale przestrzeń ładunkowa mierzy prawie dwa metry długości (1915 mm). Przy realnej wysokości załadunku 1,1 metra, daje nam to 3300 dm³ objętości do wykorzystania.  Niczego sobie rezultat. W podstawowej wersji otrzymujemy typową blaszankę.  Często  w zupełności to wystarcza. Przyjrzyjmy się bliżej jak to wygląda w moim Renault.

Podstawowa sprawa to dostęp do części ładunkowej. Mam dwie możliwości. Jedna to asymetryczne drzwi z tyłu pojazdu.

Bardzo dobre rozwiązanie, bo nie musimy otwierać obu skrzydeł drzwi, często wystarczy otworzyć tylko jedno szersze skrzydło. Niby drobiazg, ale suma takich „drobiazgów” istotnie zwiększa funkcjonalność pojazdu.

Drugą opcją dostępu, to boczne drzwi z prawej strony pojazdu. Odsuwane drzwi od strony chodnika robią dobrą robotę. Wygodny dostęp do ładunku jest podstawowym wymaganiem stawianym przed pojazdem użytkowym. Co innego sporadyczny przewóz ładunku, a co innego codzienne korzystanie z przestrzeni bagażowej. Nie wyobrażam sobie, aby codziennie w pracy męczyć się załadunkiem lub rozładunkiem. Zazwyczaj nie jest to jedna bryła do przewiezienia, a masa drobnicy. Wtedy dobry dostęp jest bezcenny.

W takim razie sprawdźmy jak jest z tą przestrzenią w naszym aucie.

Najprostsza próba, czyli przymiarka palety. Z tym nie ma żadnego problemu.

Obojętne , wzdłuż czy wszerz, mieści się i jeszcze zostaje dużo miejsca.

Trochę szkoda, że paleta nie przejdzie przez boczne drzwi, pomimo, iż w swojej klasie mają rekordową szerokość (716 mm).  Trudno mieć pretensję o coś co jest praktycznie nie do zrobienia, ale jest inny drobiazg, który dziwi. Bardzo dobrze, że jest osłona podłogi w części ładunkowej, nawet jest to konieczne, jak nie chcemy mieć tam blachy zdartej do metalu.

Zaskakuje tylko, że osłonę progu bocznych drzwi ukształtowano tak, że nie da się wysunąć ładunku po podłodze. Zaczepia właśnie o tą osłonę, a wystarczyłoby te kilka milimetrów niżej ją zamocować aby uniknąć kłopotu.

Mój Express Van jest wersją bazową, ale Renault oferuje całą gamę modyfikacji tego modelu. Warto rozważyć taką opcję i zamówić pojazd dostosowany do indywidualnych potrzeb nabywcy. Każdy biznes jest inny i może potrzebować innej konfiguracji lub specjalistycznej zabudowy. Można zamówić dodatkowe przesuwne drzwi z lewej strony pojazdu, albo ruchomą przegrodę części osobowej. Po jej odchyleniu uzyskamy możliwość przewozu przedmiotów o długości 2,36 m. Możemy też zamówić wersję z przeszklonymi lub pełnymi drzwiami części bagażowej. Jest jeszcze sporo drobiazgów, które mogą być istotne w naszym pojeździe. Chociażby zamówić dodatkowe  wzmocnione zamki.

To prostsze rozwiązania, które załatwimy przy konfiguracji pojazdu. Jeżeli potrzebujemy wersję jeszcze mocniej przystosowaną do naszej działalności, to powinniśmy zainteresować się specjalistyczną zabudową. Tu możliwości są praktycznie nieograniczone. Potrzebujemy chłodnie, nie ma problemu, zamawiamy Express Vana z komorą izotermiczną. Prowadzimy usługi to zamawiamy wersję z zabudową warsztatową, dostosowaną do naszych wymagań.  

Wróćmy do naszego egzemplarza.  Wiemy ile możemy przewieźć, więc trzeba zobaczyć jak to auto jeździ. Zamawiając Express Vana mamy do wyboru silnik benzynowy, lub wysokoprężny. Ma to przełożenie na ładowność pojazdu. Wersja z silnikiem benzynowym o pojemności 1,3 l i mocy 100 KM zapewnia nam ładowność do 650 kg. Jednostki wysokoprężne pomimo mniejszej mocy ( 75KM lub 95KM ) pozwalają przewieźć ładunek o wadze do 780 kg.

Benzynowa jednostka zapewnia mniejszą ładowność, ale zdecydowanie lepsze osiągi. Co prawda w przypadku samochodu dostawczego jest to sprawa drugorzędna, nie mniej zwłaszcza w mieście także istotna. Nie chcemy chyba, żeby naszą firmę kojarzono z blokowaniem ruchu.

W tym przypadku sportowe osiągi nas nie interesują, ale spalanie już tak. Rachunki ze stacji benzynowej to koszty działalności, więc lepiej aby nie były wysokie. Średnia oscyluje wokół 7,5 l/100km. Oczywiście, ważne jest w jakich warunkach eksploatujemy auto.

W trasie nie mam problemu aby zejść poniżej 6 l/100km. W mieście jest trudniej określić realne zużycie paliwa. Wszystko zależy od tego co się dzieje na ulicach. Pokonanie krótkiej trasy, około 3-4 km, przy umiarkowanym ruchu zakończyło się wynikiem 8,5l/ 100km. W godzinach szczytu, praktycznie cały czas w korku przełożyło się na dramatyczny rezultat 23l/100km.

Na szczęście szybko spadło do 15l/100km, ale niestety zanim unormowało się na przyzwoitym poziomie, dojechałem do celu. Następna trasa była w lepszych warunkach i na wyświetlaczu pojawił się jednocyfrowy  rezultat.

Niestety, takie są uroki dużych aglomeracji. Jeżeli specyfika pracy i finanse pozwalają, warto zapoznać się z ofertą elektrycznych pojazdów dostawczych Renault. Ceny elektryków jeszcze odstraszają od zakupu, ale co szkodzi sprawdzić. Może Kangoo E-tech będzie dobrym rozwiązaniem, ale to już temat na inną okazję.

Jak już poruszyliśmy temat kosztów. Podstawowa wersja Express Vana została wyceniona na 49.950 zł netto. Dobra cena na start. Oczywiście, teraz trzeba zacząć dodawać elementy wyposażenia jakie potrzebujemy. Jest z czego wybierać, lista opcji długa, bo i ilość wspomnianych konfiguracji jest duża. Moje Renault jest dość bogato wyposażone.

Z najpotrzebniejszych rzeczy wymienię kamerę cofania. Zabudowa ogranicza widoczność do tyłu, więc kamera zdecydowanie pomaga w parkowaniu, czy manewrach na wstecznym biegu. Zwłaszcza, że zwrotność pojazdu oceniam na średnim poziomie.

Nawigacja też się przydaje, więc dobrze jak jest.

W sumie Renault Express Van dobrze wypada w mojej ocenie. Porównując oferty w tym segmencie, Renault kusi ceną. To pierwszy krok, aby zainteresować się bliżej tym modelem.  Kolejnym argumentem, jest  obszerne wnętrze części roboczej. Co prawda jest to trochę kosztem kabiny pasażerskiej, ale trudno mieć o to pretensje.

Kabina nie musi rozpieszczać luksusem, ma być przede wszystkim funkcjonalna. Szpargałów i papierów zawsze się nazbiera, więc tu każdy schowek czy półka się przyda, np. taka nad szybą.

Priorytetem było dobre zagospodarowanie części bagażowej i to się udało doskonale. Możliwość indywidualnej konfiguracji modelu lub nawet zamówienie specjalistycznej zabudowy może wpłynąć pozytywnie na decyzję zakupu.

Tekst i zdjęcia: Dariusz Pastor