Auto w Pracy

Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image

Fleet Electric Day jest dniem wyjątkowym. Raz w roku, spotyka się tu teoria z praktyką. Teorią już działającą są przedstawiciele od elektromobilności oferujący swoje produkty, praktyką klienci, którzy zechcą lub już korzystają z tych rozwiązań. Dobór obu stron nie jest przypadkowy, bo jest to spotkanie tylko dla osób związanych z tym segmentem rynku. 

Dla dziennikarzy jest to też super dzień. Można ciekawie spędzić czas, przy małym nakładzie pracy. Na dobrą sprawę wystarczyłoby zmienić zdjęcia w zeszłorocznej relacji, bo tekst ciągle jest aktualny i artykuł gotowy. (Fleet Electric Day 2021) Jeśli tak, to znaczy że Electric Day był i jest potrzebny. Formuła wydarzenia jest prosta – zgromadzić w jednym miejscu maksimum samochodów z alternatywnym napędem, do tego dołożyć trochę infrastruktury z nimi związanej i zaprosić decydentów zajmujących się zakupem i obsługą samochodów. Formuła może i prosta, ale organizacja tak olbrzymiego projektu już tak łatwa nie jest. Nie tylko, że trzeba to wszystko zebrać w jednym miejscu, ale jeszcze musi się odbyć w formie, która da możliwość poznania jak największej gamy produktów. Wiedza bezcenna, bo elektromobilność puka do drzwi, nawet jeśli jej nie otworzymy, to zrobią to decydenci wprowadzając strefy czystego transportu i inne obostrzenia dla aut spalinowych. Wkrótce, może się okazać, że takie zakupy będą koniecznością, więc tym bardziej warto o nich myśleć już teraz.

Na Fleet Electric Day jest z czego wybierać. Dokładne poznanie całej oferty, ze względu na jej ogrom jest niemożliwe. Wystarczy wspomnieć, że do dyspozycji uczestników wydarzenia było 120 samochodów, którymi można było jeździć. O poznaniu auta, można mówić tylko wtedy, kiedy sami siądziemy za kierownicą i sprawdzimy je w ruchu.

Porównanie aut hybrydowych, elektrycznych czy napędzanych wodorem może wpłynąć na późniejsze decyzje zakupu. Od razu warto zobaczyć to, co wiąże się z posiadaniem takich samochodów. O ładowarkach każdy słyszał, ale że do samochodów elektrycznych dedykowane są specjalne opony to pewnie już nie.

Jakby nie patrzeć, to jednak samochody były tu głównym celem przyjazdu. Kilka prób na torze Słomczyn przeprowadzono tak, aby poznać możliwości różnych samochodów. Ciekawe, że nie zawsze prowadzenie najmocniejszego auta dawało największą satysfakcję. Mnie zaskoczyło, że  Opel Corsa, prowadził się lepiej od mocniejszych samochodów. Oprócz prób na torze, była możliwość wyjazdu samochodem poza teren toru i dowolne sprawdzenie jego możliwości.

Samochody z różnych segmentów, od miejskich maluchów do dużych SUV, a nawet jeszcze większe.

Największym zainteresowaniem, sądząc po kolejce do jazdy testowej były elektryczne ciężarówki Scania.

Kilka godzin szybko mija, wiedzy o najnowszych rozwiązaniach przybyło, ale w tej dziedzinie jest tak dynamiczny rozwój, że pewny jestem iż w przyszłym roku Electric Day zaoferuje kolejne nowości.