Auto w Pracy

Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image

 

Wystarczy jedno spojrzenie, aby stwierdzić iż Renault Trafic Spaceclass jest wielki. Oczywiście wśród dostawczaków znajdziemy większe samochody, ale Spaceclass nie jest dostawczakiem, nie jest też busikiem do przewozu osób. Osobówka w skórze busa, do zadań specjalnych.

Pierwsze takie zadanie już widzę. Właśnie przyleciał jakiś prezydent do Warszawy i jak nic, do takiej rządowej kolumny naszego Spaceclassa można by włączyć. Nawet kolor pasuje. Niestety, służby pilnują, aby nikt obcy do nich nie dołączył, więc muszę szukać innego zadania dla mojego Spaceclassa. Chwila zastanowienia i jednak pierwsza myśl była dobra. Trzeba iść w stronę polityki. Trafic w tej wersji byłby idealnym samochodem dla polityka, szczególnie podczas kampanii wyborczej. 

Nie dosyć, że doskonałe warunki podróżowania, gdzie w trakcie podróży można przygotować się do spotkania, to jeszcze można zabrać ze sobą sztab wyborczy.  Fotele środkowego rzędu można obrócić o 180 stopni, rozstawiamy stoliczek i już mamy mobilny gabinet dla pięciu osób. Do tego zostaje jeszcze duża przestrzeń bagażowa, aby zabrać materiały wyborcze, banery czy co tam będzie potrzebne.

 

Takie atuty z powodzeniem wykorzystamy w biznesie, w końcu nie każdy w czasie podróży może korzystać z przyjemności jakie dostarcza jazda samochodem, niektórzy muszą pracować i wtedy Trafic jest świetnym rozwiązaniem.

 

Zastanawiam się, czy ten model sprawdziłby się w roli samochodu rodzinnego.  Trudne pytanie. Pomijam cenę, która dla wielu rodzin będzie barierą nie do zaakceptowania. Trudno się dziwić, 200 tysięcy zł jest dużą sumą, ale jeżeli możemy pozwolić sobie na taki wydatek, to warto rozważyć zakup takiego pojazdu. Jak wspomniałem, jest wielki.  Nawet w krótszej wersji mierzy 5 metrów długości, w dłuższej jest jeszcze pół metra więcej.  Z jednej strony plus i to duży, bo przy rodzinnym wyjeździe potrzebujemy przestrzeni. W części osobowej ilość przestrzeni jaką dysponujemy przekłada się na jakość podróży. Rodzice na przednich fotelach, a piątka dzieci dostaje pokój zabaw, Fajny pomysł, chociaż nie wiem czy podróż nie zmieniłaby się w koszmar na kółkach. Zakładamy, że istnieją grzeczne dzieci więc ruszamy w drogę. Oczywiście na każdy wyjazd trzeba zabrać trochę bagażu. Dla siedmiu osób to uzbiera się tego całkiem sporo. Teraz zaczynamy doceniać rozmiary Trafica. Bagażnik, nawet przy odsunięciu kanapy do tyłu,  pomieści całkiem dużo bagażu.

 

Dostęp do niego umożliwiają drzwi unoszone do góry. Duże dość ciężkie  i wymagające metra przestrzeni za pojazdem, aby dostać się do bagażnika. Przy długości pojazdu 5,5 metra to ten dodatkowy metr potrafi być problemem. Gdzie w mieście znaleźć miejsce do parkowania o prawie 7 metrowej długości ? To co było atutem przy pakowaniu, staje się minusem przy parkowaniu. Na szczęście samo prowadzenie tak dużego auta nie jest zbyt trudne. Oczywiście trzeba uważać przy skrętach, aby nie przytrzeć bokiem, ale dość szybko można wyczuć gabaryty auta, aby uwzględnić odpowiedni promień skrętu. Dużym ułatwieniem jest pozycja kierowcy. Siedzimy znacznie wyżej niż w osobówce, a co za tym idzie mamy zdecydowanie lepszą widoczność. Duże lusterka są kolejnym atutem, ułatwiającym manewry. Gabarytów auta nie da się zmienić, ale zawsze można ułatwić jego prowadzenie. Tak jak w dobrze wyposażonej osobówce mamy całą gamę systemów wspomagania. Większość z nich wykonuje swoją pracę i nawet ich nie zauważamy. ABS z EBV, EPS, ESC, czujnik deszczu i automatyczne wycieraczki, aktywny regulator prędkości, system kontroli pasa ruchu, system monitorowania martwego pola, rozpoznawanie znaków to tylko kilka pozycji wybranych z długiej listy wyposażenia tego auta.

W poprzedniej generacji tego modelu, komfort podróży był na równie wysokim poziomie, ale obraz całości psuła elektronika. W innych modelach Renault oferowało już duży ekran multimedialny, cyfrowy zestaw zegarów z całą paletą możliwości nowoczesnej elektroniki, a w Specaclassie zegary jak z poprzedniej epoki. W sumie do tego właśnie miałem największe zastrzeżenia. Nie wpływało to na funkcjonalność samochodu, ale obniżało wizualnie odbiór auta.

Co innego teraz. Spaceclass otrzymał 8” ekran systemu multimedialnego easy link. Nowe, większe zegary, także prezentują się o niebo lepiej od poprzednich. Miłą niespodzianką jest odkrycie, że na panelu zegarów mogę ustawić wskaźnik nawigacji. Funkcja niezwykle przydatna, bo wystarczy szybkie spojrzenie aby wiedzieć gdzie jechać. Cały kokpit zyskał na estetyce.

 

Do napędu Trafica Spaceclassa służy dwulitrowy silnik wysokoprężny. Obojętne którą wersję wybierzemy, to będzie ten sam diesel, ale możemy zdecydować jaką będzie dysponował mocą. Najsłabsza jednostka oferuje 110 KM, mocniejsza 150KM lub 170KM.  Mocniejsze jednostki możemy zamówić z automatyczną skrzynią biegów EDC.  Polecam najmocniejszy silnik z automatem. Jest moc i wygoda. Przyśpieszenie od 0-100km/h zajmuje zaledwie 10,6 sekundy. Wynik którego nie jedna osobówka by się nie powstydziła, a co dopiero taki olbrzym.  Prędkość maksymalna też jest niczego sobie, bo wynosi 186km/h, to akurat nie jest tak istotne, jak prędkość z jaką faktycznie podróżujemy. Autostradowe 140km/h z dużym marginesem tolerancji nie jest dla tego auta problemem. Nawet nie czujemy prędkości, auto dobrze trzyma się drogi. Co ważne, takie prędkości nie są wynikiem długiego rozpędzania, po prostu wciskam gaz i wskazówka szybkościomierza połyka kolejne liczby na zegarze. Przy takiej dynamice nie mam problemów z wyprzedzaniem, a przy tych rozmiarach auta trudno przecenić taki atut.

Co prawda, jazda z takimi prędkościami skutkuje znacznym wzrostem zużycia paliwa.  Są jednak sytuacje kiedy te 12l/100 km nie są istotne, bo ważniejsze jest zdążyć na czas. W sumie to i tak nie jest dużo przy takich gabarytach. Na co dzień spalanie będzie radykalnie mniejsze. Według mnie, do tej pory nie wymyślono lepszego silnika do dużych pojazdów, niż silnik wysokoprężny. Atutami jest duży moment obrotowy i umiarkowany apetyt na paliwo. 

                                                                   

Nie trzeba wiele trudu, aby uzyskać średnie spalanie na poziomie 7,5l/100km. Przy 80 litrowym zbiorniku paliwa daje to 1000 kilometrowy zasięg bez tankowania.

 

Dla kogo więc jest dedykowany Spaceclass ? W przypadku zakupu do firmy, sprawa jest prosta. Potrzeby są zazwyczaj dobrze określone i szukamy auta które je spełnia. Dużo trudniej jest, kiedy nabywcą jest osoba prywatna. Rzadko kiedy kupujemy samochód do określonych zadań, najczęściej chcemy auto do wszystkiego i tu zaczynają się problemy. Nie ma samochodu, który spełni takie wymagania. Trzeba iść na kompromis.

 

Podobnie sytuacja ma się z  Renault Trafic Spaceclass. Samochód ma mnóstwo zalet wynikających z jego rozmiarów. Olbrzymia ilość miejsca stwarza komfortowe warunki podróży. Rodzinny wyjazd czy wypad z przyjaciółmi nie stanowi problemu. Wszyscy się zmieszczą i to z bagażem. Wakacyjny wyjazd, czemu nie. Zwłaszcza, że w wersji Escapade szybko tylną kanapę przerobimy na dwuosobowe łóżko.

 

Rozmiar jest wielkim plusem, ale potrafi też być olbrzymim minusem. Jeżeli miałby to być jedyny nasz samochód, który na co dzień używamy do jazdy w wielkim mieście, to będziemy mieć problem, który nazywa się parkowanie. W Warszawie ciężko znaleźć jakiekolwiek miejsce parkingowe, a co dopiero takie duże. Jeżeli to nie stanowi dla nas problemu, to reszta jest już na plus.  Spalanie jak w średniej wielkości osobówce, osiągami też nie ustępuje, na komfort podróży też nie będziemy narzekać, więc jeżeli mamy warunki na posiadanie takiego auta to warto przemyśleć jego zakup.

Tekst i zdjęcia : Dariusz Pastor