Auto w Pracy

Slideshow Image Slideshow Image Slideshow Image

Wreszcie po długiej przerwie jest zaproszenie na dużą motoryzacyjną imprezę. Nie powiem, ciekaw byłem czy  Warsaw Oldtimer Show odbędzie się ,czy przepisy znów pokrzyżują plany. Tym razem się udało, a pomysł ,aby targi odbyły się w plenerze był strzałem w dziesiątkę. Więc jadę, pomimo, że pogoda nie sprzyja imprezom pod chmurką. Tym razem chmurka jest chmurą z której leje, ale są szanse na poprawę.

Centrum wystawiennicze Ptak Warsaw Expo gdzie trwają targi mieści się w Nadarzynie, tuż przy trasie S8. Doskonałe miejsce, bo dojazd z centrum zajmuje ledwie 15 minut. Do tego olbrzymi parking, tym razem bezpłatny, jest kolejnym plusem tego miejsca. Korków do wjazdu nie ma, ale ludzi sporo, czyli jest impreza.  Wchodzę na teren i wygląda to całkiem dobrze. Czuć atmosferę motoryzacyjnego show.  Samochodów też sporo, więc już jestem zadowolony, warto było przyjechać.

Tegoroczna edycja rzeczywiście jest wyjątkowa, dotychczas większość ekspozycji była w halach. Na zewnątrz były tylko wydarzenia towarzyszące. Teraz wszystko jest na zewnątrz. Niestety rodzi to pewne ograniczenia. Większość wystawców nie zdecydowała się na ekspozycję w takich warunkach.

Brak tych najcenniejszych i najstarszych pojazdów. Nie ma co się dziwić, aczkolwiek szkoda. Zawsze przyjemnie popatrzeć na perełki motoryzacji. Na szczęście przyroda nie znosi próżni i miejsce nieobecnych zajęły nowsze pojazdy. 

Spokojnie można byłoby zmienić nazwę imprezy z „old” na „youngtimer”, byłoby to bliżej tego co można zobaczyć. Myślę, że nawet przyciągnęłoby to dodatkową publiczność. Świat youngtimerów jest zdecydowanie bardziej dostępny. Ceny jeszcze nie poszybowały w kosmos, a i wyszukać prawdziwą okazję na rynku samochodów używanych nie jest tak trudno. 

Wiele samochodów już czeka na swoje pięć minut, aby stać się cenionymi klasykami. Z youngtimerami często łączy nas sentyment i z sympatią popatrzymy na pojazdy, którymi jeszcze nie tak dawno sami jeździliśmy.  Mi też udało się spotkać taki egzemplarz.

Jak zawsze można liczyć na wielbicieli amerykańskiej i niemieckiej motoryzacji. I teraz także widać dominację tych samochodów.

Targi trwają dwa dni, więc zachęcam do niedzielnej wizyty, nie wiadomo kiedy będzie okazja znów spotkać się ze światem motoryzacyjnych fascynacji.

Tekst i zdjęcia: Dariusz Pastor